niedziela, 21 kwietnia 2013

Imagin z Niallem

Przepraszam Was bardzo, ale rozdział czwarty ukaże się dopiero we wtorek (23.4). Zamiast tego wstawiam imagin z Niallem. Miłego czytania. ;)
__________________________________
Ostatnie miesiące były wspaniałe. Może nie zajęliśmy z chłopakami pierwszego miejsca, ale to nie było najważniejsze. Liczy się to, że mam nowych, świetnych przyjaciół i to, że moje, a teraz już nasze marzenia zaczynają się spełniać. 
Mamy kilka dni wolnego, więc cała nasza piątka rozjechała się do swoich rodzin. W moim przypadku było to w Mullingar w Irlandii. Następnego dnia rano, postanowiłem pojechać do mojej byłej dziewczyny, z którą rozstałem się przed X-Factor'em. Chciałem zacząć od początku. Zrozumiałem, że to był największy błąd w moim życiu, ale wiedziałem też, że nadal ja kocham.
Gdy szedłem do jej domu z bukietem jej ulubionych herbacianych róż po głowie krążyło mi wspomnienie z tamtego dnia.
*wspomnienie*
Spotkaliśmy się w okolicznej kawiarni, gdzie często się umawialiśmy. Jak zwykle wyglądała ślicznie, ale tym razem na jej twarzy nie widziałem uśmiechu, którym zawsze mnie witała. Ja też nie byłem wesoły. Przywitała mnie lekkim całusem w policzek i usiadła na przeciwko.
- Niall... Muszę ci coś powiedzieć. - zaczęła.
-Ja tobie też.- westchnąłem.
- Ty pierwszy. - Bałem się, że to powie. Schowałem na chwilę twarz w dłoniach po czym odrzekłem:
-[T.I] to nie jest odpowiedni czas dla nas... to znaczy nie powinniśmy teraz być razem. Nie chcę żebyś cierpiała, przez to, że mnie nie będzie.
Odeszła bez słowa. Zdążyłem zauważyć tylko jej łzawiące oczy. Wyszedłem za nią z budynku, ale nie udało mi się jej zatrzymać.
*koniec wspomnienia*
Zastanawiałem się co chciała mi wtedy powiedzieć. Ale teraz to mało ważne.
Stałem przed drzwiami do jej domu. Wcisnąłem przycisk dzwonka. Serce mi biło coraz mocniej. Otworzyła mi jej mama.
-Dzień dobry pani [I.T.M.]. - przywitałem ją szerokim uśmiechem. - Jest [T.I.] ?
Kobieta uważnie mi się przyglądała, jakby nie wierzyła, że to naprawdę ja.
- Coś nie tak? - zapytałem zdezorientowany.
- Niall... Ale ty nie wiesz, że... [T.I.]... ona nie żyje. - wyszeptała roztrzęsiona matka. Uśmiech z mojej twarzy natychmiastowo zniknął, a serce rozpadło się na miliardy kawałków. - Zmarła ponad miesiąc temu. Tego dnia, gdy się rozstaliście chciała Ci powiedzieć co powiedzieli jej lekarze. Wykryto u niej złośliwego guza mózgu,  ale... bała się, że przez to zrezygnujesz z marzeń.
Rozpłakałem się na dobre. Pani [T.N.] też. Przytuliliśmy się do siebie.
- Tak bardzo mi przykro... i dziękuję pani za wszystko.- powiedziałem wręczając jej kwiaty po czym otarłem łzy.- Do widzenia.
Nie tak wyobrażałem sobie ten dzień. Myślałem, że będzie idealny, a stał się najgorszym dniem mojego życia. W podświadomości krążyło mi echo słów jej mamy '...ona nie żyje... chciała ci powiedzieć, ale...' Nigdy sobie nie wybaczę, że nie byłem przy niej w tym trudnym okresie. I pewnie miała rację, gdyby mi powiedziała rzuciłbym One Direction, aby być z nią. Moja podświadomość łudzi się, że kiedyś ją zobaczę, poczuję jej dotyk, chociaż wiem, że to się już nigdy nie wydarzy. Jestem pewny jednego: zawsze będzie żyła w moim sercu.
...If only I knew what I know today, I would hold you in my arms, I would take the pain away, Thank you for all you've done, Forgive all your mistakes, There's nothing I wouldn't do to hear your voice again, Sometimes I wanna call you, but I know you won't be there...
 ~ Christina Aguilera 'Hurt'

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz